Składka, danina, byle nie podatek…

Polski Ład – ustawa z dnia 29 października 2021 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw została 15 listopada 2021r. podpisana przez Prezydenta RP i opublikowana w Dzienniku Ustaw z 23 listopada 2021 r. pod pozycją 2105.

Niezależnie od innych ułomności to o przykład wprowadzania obciążeń fiskalnych pod innym szyldem niż podatki. Drastycznie podwyższona składka na ubezpieczenie zdrowotne nie jest podatkiem, nie można więc potrącić jej nadpłaty np. ze stanowiącym taką samą dolegliwość podatkiem dochodowym. Ubieganie się o zwrot nadpłaty tej składki jest ograniczone czasowo i przesunięte na następny rok, aby podatnik de facto kredytował Skarb Państwa. No bo to nie jest podatek…

Pierwsza była danina solidarnościowa  – 4% dochodu rocznego ponad kwotę 1 mln zł. Nie krytykowano jej, bo przychody z jej tytułu miały trafiać do rodzin dotkniętych niepełnosprawnością i dotyczyła podatników uchodzących w Polsce za bogatych.

Teraz mamy w istocie nowy podatek od dochodu, tylko pod nazwą składki zdrowotnej. Jakie kolejne nie-podatki wprowadzi ustawodawca? Składkę na obronę Ojczyzny? Opłatę za bezdzietność lub za pozostawanie w stanie wolnym? Oczywiście, nie będą to podatki, bo zgodnie z wyborczymi obietnicami rządzący podatków nie podnoszą…

Polski Ład już przyjęty.

Sejm nie czekał jednak do następnego, listopadowego posiedzenia. W piątek 29 października 2021 roku odrzucił poprawki Senatu i uchwalił Polski Ład. Ustawa czeka teraz na podpis Prezydenta RP i oficjalną publikację w Dzienniku Ustaw. Nowe przepisy wejdą w życie od 1 stycznia 2022 roku kreując nową podatkową rzeczywistość.

Będzie o czym pisać…

Sąd nie musi być bezdusznym poborcą opłat.

Pomimo drastycznej podwyżki opłat sądowych w 2019 roku niezwykle trudno uzyskać zwolnienie od kosztów sądowych. Opisane niżej orzeczenie Sądu Najwyższego możemy więc postrzegać jako dające nadzieję światełko w tunelu.

W sprawie cywilnej Sąd Apelacyjny (siedziba i skład sądu łatwe do ustalenia) wydał postanowienie o odmowie zwolnienia powoda od kosztów sądowych, postanowienia tego nie uzasadnił jako niezaskarżalnego i kolejnym postanowieniem odrzucił zażalenie na to postanowienie, jak i odrzucił skargę kasacyjną.

Na skutek zażalenia na postanowienie o odrzuceniu skargi kasacyjnej w dniu 14 kwietnia 2021 roku (sygn. akt V CZ 55/20) sprawę rozpoznał Sąd Najwyższy w składzie: SSN Jacek Widło – przewodniczący, SSN Marcin Łochowski – sprawozdawca i SSN Mariusz Łodko, który odrzucił zażalenie na odmowę zwolnienia od kosztów jako niedopuszczalne, ale uchylił postanowienie Sądu Apelacyjnego w zakresie odrzucenia skargi kasacyjnej, a w uzasadnieniu wskazał, że kontrola prawidłowości odmowy zwolnienia od kosztów, niezaskarżalnej odrębnie, jest dopuszczalna w ramach art. 380 KPC w związku z art. 39821 KPC, w związku z art. 3911 § 3 KPC, a brak pisemnego uzasadnienia „nie czyni kontroli motywów jego rozstrzygnięcia niemożliwą”.

Warto zapamiętać następujący fragment uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego:

„Sąd Najwyższy nie podziela oceny sytuacji majątkowej i możliwości finansowych skarżącego, która stanowiła podstawę zaskarżonego postanowienia Sądu Apelacyjnego. Postanowieniem tym Sąd odmówił zwolnienia powoda od opłaty od skargi kasacyjnej ustalonej na kwotę 10.415 zł. Jak wynika z oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania powód pobiera świadczenie emerytalne w wysokości 1.728,08 zł, z czego zajęciu komorniczemu podlega kwota 724 zł. Żona powoda również pobiera świadczenie emerytalne w wysokości 1.948,95 zł. Jako stałe zobowiązania i wydatki powód wskazał: czynsz – 450 zł, opłata za prąd – 90 zł, opłata za gaz – 60 zł, media – 150 zł, koszty leczenia – 200 zł, ubezpieczenie pogrzebowe – 120 zł. Powód wskazał ponadto, że posiada wszczepiony stymulator serca, wobec czego pozostaje pod stałą opieką kardiologiczną oraz cierpi na cukrzycę typu 2 oraz nadciśnienie tętnicze. Powód jest również właścicielem mieszkania o powierzchni 57 m2. Z zeznania o wysokości osiągniętego dochodu za rok 2019 wynika, że wynosi on 35.070,56 zł.

Powód nie miał więc realnych możliwości poczynienia stosownych oszczędności, bez uszczerbku w koniecznym utrzymaniu siebie i rodziny, które pozwoliłyby mu na zgromadzenie środków pieniężnych niezbędnych na pokrycie opłaty od skargi kasacyjnej w kwocie ponad 10.000 zł. Łączny dochód miesięczny powoda oraz jego żony wynosi 3.677,03 zł. Koszty utrzymania wraz z zajęciem komorniczym to natomiast kwota 1.794 zł, przy czym należy zwrócić uwagę, że nie obejmuje ona takich podstawowych kosztów jak wyżywienie, środki czystości, odzież i obuwie. W tej sytuacji odmowa zwolnienia powoda od kosztów sądowych w postaci opłaty od skargi kasacyjnej nie była uzasadniona i naruszała art. 102 ust. 1 u.k.s.c. Oczywistym jest bowiem, że powód nie ma możliwości odłożyć kwoty odpowiadającej równowartości wymaganej na obecnym etapie postępowania opłaty. Nie można również racjonalnie oczekiwać, że powód sprzeda nieruchomość, w której zamieszkuje w celu pozyskania środków na uiszczenie opłaty sądowej. W konsekwencji odrzucenie skargi kasacyjnej ze względu na jej nieopłacenie, okazało się przedwczesne.”

Sąd nie musi być bezdusznym poborcą, a okazując ludzką twarz prędzej zyskuje autorytet i społeczne uznanie.

Polski Ład w Senacie RP czyli jak poprawić niepoprawialne.

Pierwsze czytanie Polskiego Ładu czyli ustawy liczącej 259 stron i nowelizującej 26 ustaw trwało w Sejmie RP 124 minuty. Drugie czytanie odbyło się już 14 dni po pierwszym, a trzeciego czytania zaniechano.

1 października Sejm ustawę uchwalił przyjmując jeszcze 29 poprawek. I tak Polski Ład trafił do Senatu.

Zgodnie z kalendarzem Senatu RP prace plenarne nad nim tj. przesłaną z Sejmu ustawą o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw zaplanowano na 28 i 29 października 2021 roku. Wielką pracę wykonało już senackie Biuro Legislacyjne (zob. opinię do tej ustawy: https://www.senat.gov.pl/download/gfx/senat/pl/senatekspertyzy/6059/plik/506o.pdf),  które wskazało, że „ustawa została uchwalona z naruszeniem podstawowych proceduralnych standardów wynikających z zasady poprawnej legislacji”, na 33 stronach wypunktowało jej przepisy niezgodne z Konstytucją i zaproponowało niezbędne poprawki.

Choć cała ustawa nadaje się do kosza, Senat zapewne jej nie odrzuci, ale uchwali poprawki do niepoprawialnego tekstu. Ustawa powróci zatem z tymi poprawkami do Sejmu i będzie procedowana na posiedzeniu w dniach 16 i 17 listopada 2021 roku.

Jak skomplikować nieskomplikowane czyli składka zdrowotna wg Polskiego Ładu.

Obecnie przedsiębiorcy płacą jednakową zryczałtowaną składkę zdrowotną w wysokości 381,81 zł, z czego 238,78 zł mogą odliczyć od podatku dochodowego. Według Polskiego Ładu przyjętego przez Sejm w dniu 1 października 2021r. składki zdrowotnej nie będzie można już odliczyć od podatku i będą dwa podstawowe wymiary wysokości tej składki: 4,9% dochodu i 9% dochodu (lub przychodu).

9%

  1. Składka zdrowotna dla osób rozliczających się podatkiem dochodowym według skali podatkowej (czyli 17 i 32 % – art. 27 ustawy o PIT) oraz osób zatrudnionych podstawie na umowie o pracę wyniesie 9% liczone od dochodu. W przypadku, gdy podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne osoby rozliczającej się według skali podatkowej jest niższa od kwoty stanowiącej iloczyn liczby miesięcy w roku składkowym podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w pierwszym dniu roku składkowego, podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne za ten rok składkowy stanowi ta kwota.
  1. Podatnicy płacący podatek dochodowy ryczałtowo też zapłacą składkę w wysokości 9%, ale inna będzie podstawa jej wymiaru składki zależnie od rocznego przychodu tj.:

Osoby o rocznych przychodach do 60.000 zł zapłacą 9% od 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego  (w IV kwartale 2020 było to 5655,43 zł);

Osoby o rocznych przychodach do 300.000 zł zapłacą 9% od 100% wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego;

Osoby o rocznych przychodach powyżej 300.000 zł zapłacą 9% od 180% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego. (w IV kwartale 2020 było to 5655,43 zł);

  1. osoby rozliczające się według karty podatkowej (od 2022 r. kartę będzie można płacić jedynie według praw nabytych w poprzednim roku) będą płaciły 9% składki liczonej od minimalnego wynagrodzenia, czyli 270 zł (bo 9% z 3.000 to 270);
  1. przedsiębiorcy będący wspólnikami spółki komandytowej lub jednoosobowej spółki z o.o.  zapłacą 9 % składki liczonej od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego;
  1. członkowie zarządu zapłacą 9% składki liczonej od wynagrodzenia z tytułu powołania.

4,9%

Składkę w wymiarze 4,9% dochodu zapłacą osoby rozliczające się podatkiem liniowym w wysokości 19% (dotyczy to także osób, które opłacają podatek z art. 30ca ustawy o PIT tj. – podatek od dochodu z kwalifikowanych praw własności intelektualnej).

Składka nie może jednak być mniejsza niż 9 proc. minimalnego wynagrodzenia. W przyszłym roku będzie to 270 zł, bo minimalne wynagrodzenie ma wynieść 3.000 zł.

Składka za dany miesiąc ma być płatna przez przedsiębiorców do 20 dnia następnego miesiąca, a jej podstawą będzie dochód w miesiącu poprzedzającym miesiąc, którego składka dotyczy. Oznacza to, że składka za styczeń 2022 będzie płatna po staremu, a składkę za luty należy uiścić do 20 marca na podstawie dochodu uzyskanego w styczniu.

Brawo, Sejm RP! Zobaczymy, co zrobi teraz Senat.

Nabycie sprawdzające i tymczasowe zajęcie ruchomości

Kolejne prezenty Polskiego Ładu dla polskich przedsiębiorców to nabycie sprawdzające i tymczasowe zajęcie nieruchomości. Wg przygotowanego projektu ustawy o zmianie dwudziestu ustaw (vide: poprzedni post) do działu V ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej mają być dodane rozdziały 1b i 1c określające te nowe instytucje.

I tak „nabycie sprawdzające polega na nabyciu towarów lub usług w celu sprawdzenia wywiązania się przez sprawdzanego z obowiązków wynikających z przepisów prawa podatkowego” zakresie ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej i wydawania nabywcy paragonu fiskalnego (projektowany art. 94k). Upoważnieni przedstawiciele naczelnika urzędu skarbowego w „miejscu sprzedaży towarów lub świadczenia usług przez sprawdzanego” dokonują „pod przykryciem” ich zakupu. Jeśli sprawdzany po transakcji nie dopełni obowiązków fiskalnych ujawniają się, sporządzają stosowny protokół. Co istotne, do nabycia sprawdzającego nie stosuje się przepisów rozdziału 5 ustawy – Prawo przedsiębiorców, przewidującego ograniczenia w przeprowadzaniu kontroli.

Tymczasowe zajęcie nieruchomości polega na pozbawieniu zobowiązanego prawa do rozporządzania tymczasowo tj. do 96 godzin (cztery doby) zajętą ruchomością . Zgodnie z projektowanym art. 94z. ust. 1. ustawy o KAZ – „w celu zwiększenia efektywności egzekucji administracyjnej należności pieniężnych funkcjonariusz, w toku wykonywania kontroli celno-skarbowej, ma prawo do dokonania tymczasowego zajęcia ruchomości zobowiązanego, (…) w stosunku do którego organ egzekucyjny będący naczelnikiem urzędu skarbowego prowadzi egzekucje administracyjną na podstawie tytułów wykonawczych obejmujących należności pieniężne łącznie przekraczające 10 000 zł”, a zajęciu podlegają „ruchomości zobowiązanego znajdujące się zarówno w jego władaniu, jak i we władaniu innej osoby.”

Zgodnie z Polskim Ładem uczciwość przedsiębiorcy może być sprawdzana każdego dnia, a dłużnik wobec fiskusa (obowiązany) powinien kończyć spotkanie z funkcjonariuszem administracji skarbowej z pustym portfelem i bez zegarka.

Nowy Ład czyli nowe obowiązki przedsiębiorców (część nie ostatnia).

Szeroko komentowany projekt pod nazwą Polski Ład ma obecnie kształt ponad 200-stronnicowego ministerialnego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. Projektowane zmiany dotyczą dwudziestu ustaw i trudno się w nich nie pogubić. Generalne wrażenie jest takie, że podatników, a szczególnie przedsiębiorców dotkną liczne nowe obciążenia zniechęcające do brania spraw w swoje ręce. I nie chodzi tylko o podwyższenie danin, ale też o nowe obowiązki prowadzących działalność gospodarczą.

I tak dla przykładu: zmiany dotyczące składki zdrowotnej nie sprowadzają się tylko do jej podwyższenia (dla większości podatników – 9% dochodu, w wariancie łaskawszym odpowiednio 3%, 5%, 7% i 9% w kolejnych latach) i uniemożliwienia odliczenia choćby jej części od podstawy opodatkowania, ale nakładają na przedsiębiorców obowiązek podawania online do ZUS wysokości dochodu miesięcznego do 15-go dnia następnego miesiąca (przy działalności jednoosobowej nawet do 10-go dnia). Jeśli nie podamy danych w terminie, grozi nam grzywna za wykroczenie. Jeśli nie uiścimy składki w odpowiedniej wysokości, grozi nam naliczenie karnej składki w wysokości 100% niedopłaty. A jeśli zapłacimy za dużo, to nie możemy pomniejszyć kolejnej składki miesięcznej, tylko możemy wnioskować o zwrot nadpłaty dopiero w ciągu miesiąca po złożeniu rocznego PIT-u (czyli w następnym roku kalendarzowym), a ZUS ma czas do 31 lipca na zwrot tej nadpłaty.

Czy chodzi o to, aby wszyscy zatęsknili za umową o pracę?

Legislacyjna rzeźnia (część 1)

11 sierpnia 2021 roku tj. tego samego dnia, kiedy dokonano reasumpcji głosowania w kwestii przerwania obrad i uchwalono zmiany do ustawy o radiofonii i telewizji, sejm odrzucił poprawki senatu i przyjął ustawę o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego w brzmieniu z dnia 24 czerwca 2021r. Zgodnie z art. 1 tej noweli z upływem 30 dni od daty publikacji w Dzienniku Ustaw art. 156 § 2 KPA otrzymuje brzmienie:

Nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w § 1 pkt 1–4 i 7, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne.”

W art. 158 KPA dodano § 3 w brzmieniu:

Jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji, o której mowa w art. 156 § 2, upłynęło trzydzieści lat, nie wszczyna się postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji.”.

Art. 2 noweli stanowi:

1. Do postępowań administracyjnych w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji lub postanowienia, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ostateczną decyzją lub postanowieniem, stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.

2. Postępowania administracyjne w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji lub postanowienia, wszczęte po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji lub postanowienia i niezakończone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ostateczną decyzją lub postanowieniem, umarza się z mocy prawa.

Jeśli ustawa ta zostanie podpisana przez Prezydenta RP, nie będzie już możliwe dochodzenie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnych wydanych przed 1991 rokiem, a toczące się jeszcze postępowania, wszczęte po upływie trzydziestu lat od doręczenia lub ogłoszenia decyzji zostaną umorzone. Oznacza to drastyczne ograniczenie możliwości odzyskiwania znacjonalizowanych nieruchomości, jak i dochodzenia odszkodowania za bezprawne wywłaszczania z czasów PRL.

Post Scriptum

Prezydent RP podpisał ustawę nowelizującą KPA. Została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw (2021 r. poz. 1491) dnia 16 sierpnia 2021r. i wejdzie w życie dnia 16 września 2021r.

Adwokat składając zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 KPC nie musi wskazywać przepisu, który został naruszony.

Sądy żądają niejednokrotnie od zawodowych pełnomocników, aby zgłaszając zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 KPC wskazywali konkretny przepis, który miał naruszyć sąd. Niedawno opublikowano orzeczenie Sądu Najwyższego (wyrok SN z 30.09.2020r., sygn. IV CSK 9/19, publ. m.in. OSNC 2021 nr 6, poz. 42), z którego uzasadnienia wynika, że żądanie wskazania takiego konkretnego przepisu nie musi być spełnione, gdyż wystarczy wskazanie na rodzaj uchybienia popełnionego przez sąd, jego znaczenie dla wyniku postępowania i sugerowane możliwości skorygowania. I tak Sąd Najwyższy stwierdził:

„Celem art. 162 KPC jest pobudzenie inicjatywy procesowej stron, zapobieganie ich nielojalności przez zobligowanie do zwracania na bieżąco uwagi sądu na wszelkie uchybienia procesowe w celu ich niezwłocznego wyeliminowania i niedopuszczenie do celowego tolerowania przez strony takich uchybień z zamiarem późniejszego wykorzystania ich w środkach zaskarżenia. Skoro zastrzeżenia zgłaszane przez stronę stosownie do art. 162 KPC mają służyć osiągnięciu powyższego celu, to oczekiwania co do stopnia ich szczegółowości w konkretnej sprawie zależne są od tego, jakie uchybienia strona dostrzegła w czynnościach sądu. Oczywiście nie wystarczy przy tym stwierdzenie do protokołu, że strona zgłasza jakieś bliżej niesprecyzowane zastrzeżenia w odniesieniu do czynności lub decyzji procesowych sądu, lecz konieczne jest wskazanie na rodzaj uchybienia popełnionego przez sąd, jego znaczenie dla wyniku postępowania i sugerowane możliwości skorygowania.

Art. 162 KPC ma zastosowanie zarówno do stron reprezentowanych profesjonalnie, jak i nie korzystających z takiej reprezentacji.

Gdy chodzi o strony, które nie są profesjonalnie reprezentowane, to poczynając od 3 maja 2012 r. tylko pouczenie strony działającej bez profesjonalnego pełnomocnika o treści m.in. art. 162 KPC uzasadnia zastosowanie wobec niej rygorów tegoż przepisu. Od takiej strony, także pouczonej, nie można jednak wymagać, by wskazywała konkretne przepisy o postępowaniu cywilnym, które sąd miał naruszyć. Tego rodzaju oczekiwania można natomiast stawiać profesjonalnym pełnomocnikom reprezentującym stronę, chociaż w szeregu przypadkach warunki do skorygowania błędów procesowych sądu powstaną już po oznaczeniu sytuacji, w której doszło do popełnienia uchybienia przez sąd, określeniu jego rodzaju oraz znaczenia dla przebiegu postępowania i jego wyniku, a także zasugerowaniu możliwości jego usunięcia; nie jest wówczas konieczne powołanie się także przez profesjonalnego pełnomocnika na konkretny przepis, który sąd prowadzący postępowanie miał naruszyć.”

Ciekawe, jak cytowane orzeczenie „przyjmie się” w sądowej praktyce.

Przepowiedziane katastrofy.

Od 3 lipca 2021 roku do upływu roku od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii sędzia wg własnego wyboru może rozpoznawać sprawy na posiedzeniach zdalnych, na posiedzeniach w sali sądowej (ale tylko „gdy rozpoznanie sprawy na rozprawie lub posiedzeniu jawnym jest konieczne, a ich przeprowadzenie w budynku sądu nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nich uczestniczących”) lub – „gdy nie można przeprowadzić posiedzenia zdalnego, a przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego nie jest konieczne” – na posiedzeniu niejawnym. Wprowadzona możliwość rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych ma sprzyjać nadrobieniu przez sądy zaległości, ale jest sprzeczna z podstawowymi zasadami procesu cywilnego. Można teraz procedować w zasadzie w każdej sprawie jednoosobowo w obu instancjach na posiedzeniu niejawnym i orzekać w istocie tylko na podstawie dokumentów, bez wysłuchania świadków, stron i ich pełnomocników. Można ogłaszać orzeczenie tylko poprzez umieszczenie go w portalu internetowym. Czy będzie to budować autorytet wymiaru sprawiedliwości?  Czy obywatele będą ufać anonimowemu i odległemu sądowi? Oczywiście, że nie, ale wydaje się, że dla aktualnych politycznych decydentów jest to bez znaczenia.

Od 3 lipca ruszyły też tzw. doręczenia elektroniczne czyli zrównanie otwarcia pliku w portalu sądowym z jego doręczeniem do zawodowego pełnomocnika. Już w pierwszych dniach obowiązywania nowych przepisów w tym zakresie okazało się, że portale sądowe nie mają odpowiednich funkcjonalności, a skuteczność nowego sposobu doręczeń jest powszechnie kwestionowana. Nie sposób odmówić zasadności licznym – krytycznym wobec nowych rozwiązań – głosom w mediach. Reforma w tym zakresie nie została po prostu należycie przygotowana. I tu wydaje się, że politycznym decydentom jest to obojętne, choć ucierpi na tym sprawność wymiaru sprawiedliwości. Szkody będziemy mierzyć nie tylko liczbą odrzuconych jako „spóźnione” środków odwoławczych i reklamacji pełnomocników, ale przede wszystkim niezadowoleniem obywateli poszukujących ochrony prawnej w polskich sądach.  

Idę o zakład, że za rok lub dwa statystyki potwierdzą, iż ani możliwość rozpoznawania spraw cywilnych jednoosobowo na posiedzeniach niejawnych, ani doręczenia elektroniczne nie przyśpieszyły pracy sądów.