Pamiętajmy o obrońcach uczestników protestów w Czerwcu 1976 r.

Mija właśnie 50 lat od robotniczych protestów w Radomiu i Ursusie przeciwko wprowadzonym 24 czerwca 1976 r. podwyżkom cen żywności. Skala i gwałtowny przebieg tzw. wypadków radomskich skłonił ówczesne władze do wycofania się z tej – jako to oficjalnie określano – „regulacji cen”, ale uczestników protestów spotkały surowe represje. Pomimo intensywnej propagandy przypisującej protestującym chuligaństwo i warcholstwo kilkoro warszawskich adwokatów ofiarnie broniło ich w późniejszych postępowaniach karnych i karno-administracyjnych, adwokaci: Jan Olszewski, Władysław Siła-Nowicki, Ludwik Cohn i Stanisław Szczuka podpisali list protestacyjny przeciwko represjom do władz PRL (tzw. „list czternastu”), a samorządowi działacze, choć niejednokrotnie partyjnej proweniencji, w większości zachowali się przyzwoicie. Adwokacka aktywność w tym zakresie zasługuje na rzetelne historyczne opracowanie, czym powinny być zainteresowane choćby warszawskie i radomskie władze samorządowe.

Oto garść faktów:

  1. Na posiedzeniu NRA 10 lipca 1976 r. do czerwcowych protestów odniósł się obecny tam Teodor Palimąka, kierownik nadzorującego politycznie adwokaturę Wydziału Administracyjnego KC PZPR. Była to jedyna wypowiedź odnotowana w dostępnych dziś protokołach NRA odnosząca się do brutalnie stłumionych strajków i protestów. Wg Palimąki lata 1971–1975 charakteryzowały się w Polsce dynamicznym rozwojem, ale potem „nastąpiła pewna zmiana zewnętrznych warunków dla rozwoju naszej gospodarki”. Na skutek recesji w krajach kapitalistycznych wzrosły ceny importowanych przez Polskę surowców i materiałów (szczególnie ropy naftowej i wyrobów hutniczych) oraz osłabił się popyt na towary eksportowane przez Polskę. „Twardą ekonomiczną koniecznością stało się stworzenie nowych bodźców cenowych do zwiększenia produkcji rolnej, tak aby w dalszej perspektywie zrównoważyć poziom produkcji z zapotrzebowaniem” – wyjaśniał ezopowym językiem Palimąka. Rząd zaprojektował „reformę struktury cen” i rekompensat „pomyślaną w interesie całego społeczeństwa” i przystąpił do ich wprowadzania. „Jednakże demokratyczny tok konsultacji został brutalnie naruszony aktami wandalizmu i rabunku, jakie miały miejsce w Radomiu i Ursusie. Wydarzenia te nie osłabią naszej niezłomnej woli dalszego umacniania ludowej demokracji zarówno w sferze bazy, jak i nadbudowy” – zapewnił Palimąka.
  2. Według relacji Ewy Milewskiej-Celińskiej, która była obrońcą uczestników czerwcowych protestów, 30 grudnia 1976 r. nieznani sprawcy pobili w budynku sądu w Radomiu Mirosława Chojeckiego i uszkodzili wszystkie opony w jej samochodzie (znany wówczas w warszawskim w środowisku adwokackim „czerwony maluch”) zaparkowanym na sądowym parkingu. Dzięki bezinteresownie udzielonej pomocy przez mieszkańców Radomia opony udało się wulkanizować, co umożliwiło powrót do Warszawy. Następnego dnia Ewa Milewska-Celińska została przyjęta przez naczelnika Stefana Stelmachowskiego w Ministerstwie Sprawiedliwości, który miał oświadczyć, że może ona bronić, kogo zechce.
  3. W protokole posiedzenia Rady Adwokackiej w Warszawie z 13 stycznia 1977 r. odnotowano, że adwokaci Ewa Milewska, Andrzej Grabiński i Władysław Siła-Nowicki złożyli zawiadomienia „o zdarzeniach, z jakimi spotkali się w czasie wykonywania obowiązków zawodowych przed Sądem Wojewódzkim w Radomiu w dniach 30.12.1976 r. i 10.01.1977 r.”  W porozumieniu z Prezydium NRA „z uwagi na brak adresata incydentów, sprawy te zostały przekazane Prezesowi NRA adw. Z. Czeszejko do właściwego wykorzystania.” Na posiedzeniu 27 stycznia 1977 r. dziekan Dubois informował radę warszawską, że „prezes Czeszejko wystosował odpowiednie pismo do Ministra Sprawiedliwości. Niezależnie od powyższego Prezydium Rady przekazało doniesienie adw. adw. Milewskiej, Grabińskiego i Siła-Nowickiego do Prokuratora Wojewódzkiego w Radomiu”. Prokuratura Wojewódzka w Radomiu pismem z 5 stycznia 1978 r. powiadomiła radę warszawską, iż prawomocnym postanowieniem z dn. 17 maja 1977 r. postępowanie „w sprawie zakłóceń porządku na korytarzu Sądu Rejonowego w Radomiu w dniach 22 i 30 grudnia 1976 r.” zostało prawomocnie umorzone „wobec znikomej szkodliwości społecznej czynu”.